2 Obserwuję
Iwona1

Iwona1

Teraz czytam

Tudorowie. Prawdziwa historia niesławnej dynastii
G.J. Meyer
Lancasterowie i Yorkowie. Wojna dwóch róż
Alison Weir
Krawędź wieczności
Ken Follett
Przeczytane:: 31 %

Jaskiniowiec

Jaskiniowiec - Jørn Lier Horst Wydaje mi się, że nie jestem podatna na reklamy typu „Nowy Nesbø, nowy X, nowy Y”. No dobrze, to co mnie skłoniło do sięgnięcia po tę książkę? Niby nie wierzę w takie sugestie, a jednak nie po raz pierwszy sięgam po książkę podświadomie skuszona reklamą, chociaż i tak wiem, że zapewnienia wydawcy nijak mają się do rzeczywistości. Nawet nie wiem, co miałaby mieć wspólnego ta powieść z jednym z najsłynniejszych norweskich twórców kryminałów. Nie ten bohater, nie ta akcja, nie to tempo wydarzeń, może trochę atmosfera, ale większość skandynawskich kryminałów obraca się w tej samej lub podobnej konwencji. Nie żałuję jednak, że wybrałam ten kryminał , bo jest to kawałek dobrej, rzetelnej sensacji, ale Nesbø to na pewno nie jest. Nie porwał mnie „Jaskiniowiec” od samego początku. Dopiero po jakimś czasie tak się wciągnęłam w lekturę, że ostatnią noc zarwałam, czytając do 4 rano, co zdarza mi się niezmiernie rzadko, jeśli w ogóle. Temat świetny, intryga bardzo dobra, tylko wykonanie trochę mnie rozczarowało. Na pewno odbioru nie ułatwiały te wszystkie norweskie i szwedzkie nazwiska i nazwy geograficzne, chociaż moje doświadczenia związane z kryminałem skandynawskim są dość bogate. Koniec pozostawił ogromne poczucie niedosytu, brakowało mi między innymi trochę szerszego, bardziej kompletnego wyjaśnienia tej niezwykłej i tragicznej sprawy. Ale wiadomo, lepszy pewien niedosyt, niż odwrotne do niego poczucie nadmiaru i przesytu. Nie ma sensu opisywanie treści, bo jeśli chodzi o kryminały to jest to, moim zdaniem, psucie przyjemności potencjalnemu czytelnikowi, a podstawowe wiadomości zawsze można znaleźć w notce wydawniczej. Jednak powiem, że przez te makabryczne, czasem wywołujące dreszcz obrzydzenia wydarzenia, na plan pierwszy wysuwa się niesamowita, choć powszechna, przejmująca do bólu samotność.