2 Obserwuję
Iwona1

Iwona1

Teraz czytam

Tudorowie. Prawdziwa historia niesławnej dynastii
G.J. Meyer
Lancasterowie i Yorkowie. Wojna dwóch róż
Alison Weir
Krawędź wieczności
Ken Follett
Przeczytane:: 31 %

Ostatnia Królowa

Ostatnia Królowa - Christopher W. Gortner Historia Joanny Szalonej, córki Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego, siostry Katarzyny Aragońskiej. Jako kolejne dziecko pary królewskiej, nie jest przeznaczona do objęcia tronu w Hiszpanii, choć los sprawia, że dzieje się inaczej. Jej zadaniem jest, poprzez ślub z Filipem Habsburgiem, zwanym Pięknym, księciem Flandrii, wzmocnienie pozycji Hiszpanii i dzięki temu zapewnienie bezpieczeństwa ze strony Francji. Na ten ślub Joanna początkowo nie chce wyrazić zgody i dopiero umiejętna i dyplomatyczna gra jej ojca sprawia, że Joanna zmienia zdanie. Żeby zadowolić ukochanego ojca, żeby pomóc Hiszpanii. A początek jest bardzo piękny, prawie jak w bajce. Joanna i jej mąż Filip od pierwszego spojrzenia czują do siebie więcej niż sympatię, łączy ich ogromna namiętność. Niestety już po kilku miesiącach pokazuje się pierwsza skaza na tym małżeństwie, potem coraz większe rysy, w końcu więź między nimi całkowicie się rozrywa, a miłość zamienia się w nienawiść. Miłość i nienawiść, dwa przeciwstawne uczucia, chociaż często tak blisko siebie, przegrywają tutaj z jeszcze większą namiętnością – żądzą władzy. To właśnie ona kieruje poczynaniami Filipa, Ferdynanda i ich popleczników. Joanna od początku jest manipulowana, traktowana jak marionetka w rękach mężczyzn pożądających władzy, okłamywana przez najbliższych. Joanna walczy, nie godzi się z tym, co mężczyźni jej szykują, impulsywnie reaguje na upokorzenia nieustannie jej serwowane. Bezskutecznie. Osamotniona, jedynie z garstką przyjaciół, oddzielona od dzieci, uwięziona… Poczucie bezsilności to chyba największa tragedia królowej, która nigdy nie zasiadła na tronie. Królowej, która mogła zostać godną następczynią Izabeli… Czy Joanna rzeczywiście była szalona? Gortner nie udziela na to pytanie odpowiedzi. Owszem, jej zachowanie może wydawać się czasem dziwne, nawet bardzo, ale rozpaczliwa sytuacja, w jakiej przez lata się znajduje, usprawiedliwia nieco jej osobliwe reakcje. Na pewno przeżywała depresję, nawet całkiem zdrowej osobie trudno byłoby znieść udrękę, która była jej udziałem. Jednak depresja to nie to samo co obłęd. Smutna i przejmująca jest ta opowieść. Smutne jest to, że najbliższe osoby, którym ufała, które kochała, dla których dużo poświęciła, stają się jej wrogami i skazują na życie w odosobnieniu.