2 Obserwuję
Iwona1

Iwona1

Teraz czytam

Tudorowie. Prawdziwa historia niesławnej dynastii
G.J. Meyer
Lancasterowie i Yorkowie. Wojna dwóch róż
Alison Weir
Krawędź wieczności
Ken Follett
Przeczytane:: 31 %

Wyścig z czasem

Wyścig z czasem - Kristina Ohlsson Rozczarowałam się i to bardzo. Fantastyczny temat, obiecujący wiele wrażeń i emocji, aktualne problemy współczesnego świata, porwanie samolotu, terroryzm, praca wywiadu, policji. Brzmi ciekawie i zapowiada się na fascynującą opowieść. Zachęcona dobrymi recenzjami i tymże tematem, niezwłocznie postanowiłam książkę zakupić i przeczytać. Mimo że poprzednia książka Kristiny Ohlsson „Na skraju ciszy” niespecjalnie mi się podobała. Zamiast emocji nuda. Dawno nie czytało mi się tak źle. Wciąż wracałam do przeczytanych fragmentów, szło mi bardzo opornie, zdarzyło mi się przysnąć nad książką (!). Do połowy książki właściwie nic się nie działo, pracujący nad sprawą policjanci wciąż planowali, co mają zrobić, mimo że czas naglił, żadnych mądrych pomysłów, dopiero po długim czasie od porwania samolotu zaczynają badać sprawy, którymi powinni zająć się na samym początku. Właściwa akcja trwała kilkanaście godzin, a zdawało się, że kilka dni lub nawet tygodni. Przyznaję jednak, że od połowy wkręciłam się już mocno, ale zakończenie wydało mi się trochę naiwne. Fajnie przedstawiona została współpraca, a właściwie jej brak między wywiadami poszczególnych państw. Niby walczą ze wspólnym wrogiem, ale porozumienia brak. Niechętnie dzielą się informacjami, od których zależy życie czterystu osób na pokładzie samolotu. Informacja za informację, a najchętniej za darmo. Autorka stawia pytanie, co zrobić, gdy grozi kolejny 11 września. Poświęcić życie czterystu ludzi i uratować tysiące ludzkich istnień, a przy okazji pokazać światu, że z terrorystami się nie pertraktuje? Czy może jednak uratować pasażerów lotu, niewinnych ludzi, którzy znaleźli się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie? Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie i na szczęście nigdy nie będzie mi dane być odpowiedzialną za podjęcie takiej decyzji. Podsumowując, żałuję, że taki fascynujący temat nie został przez autorkę lepiej wykorzystany. Szkoda. Chociaż może to moja wina, że tak odebrałam tę książkę – znowu za duże oczekiwania.