2 Obserwuję
Iwona1

Iwona1

Teraz czytam

Tudorowie. Prawdziwa historia niesławnej dynastii
G.J. Meyer
Lancasterowie i Yorkowie. Wojna dwóch róż
Alison Weir
Krawędź wieczności
Ken Follett
Przeczytane:: 31 %

Przerwane milczenie

Przerwane milczenie - Charlotte Link Fantastyczna książka. Uwielbiam takie klimaty. Właściwie jest to powieść psychologiczna z wątkiem kryminalnym. Dość poważnym zresztą, w końcu kilka osób zostaje zamordowanych. Grupa znajomych, mieniących się przyjaciółmi, od kilku lat spędza w malowniczej posiadłości w Yorkshire wolne chwile. Za fasadą przyjaźni, ludzie z zewnątrz już po kilku sekundach dostrzegają fałsz. Sami zainteresowani zaś stwarzają pozory normalności, udając sami przed sobą zażyłość, bliskość. Uczucia, którymi się darzą dalekie są od przyjaznych, bliższe raczej pogardzie i nienawiści. W tym gronie od roku pojawia się nowa osoba, Jessica, żona jednego z bohaterów, która zaczyna dostrzegać nienormalne relacje łączące tych ludzi, nie godzi się na całkowite podporządkowanie innym, dominującym w tym towarzystwie, buntuje się przeciw zasadom tutaj obowiązującym. Atmosfera staje się coraz bardziej nieprzyjemna, pogarsza ją konflikt z pasierbicą Jessiki. Pewnego wieczoru wybucha wielka awantura, dochodzi do kulminacji wzajemnej niechęci. Ale najgorsze dopiero nastąpi. Kiedy Jessica wraca następnego dnia ze spaceru zastaje w domu koszmar... Tyle różnych wątków, tyle problemów. Jest wstydliwa tajemnica sprzed lat, są chore, toksyczne związki, dramat dorastającej dziewczyny, przeżywającej rozstanie rodziców i powtórne małżeństwo ojca, perwersyjne znęcanie się fizyczne i psychiczne nad partnerem, obojętność ludzi wobec nieszczęścia, wręcz udawanie, że wszystko jest w porządku. Byłam pod wrażeniem wątku poświęconego relacjom między Geraldine a Phillipem. Początkowe współczucie do Geraldine marzącej o wspólnym życiu z Philipem, małżeństwie, dzieciach przeradza się w niedowierzanie i chęć odpowiedzi na pytanie, ile razy jeszcze dziewczyna może znieść odrzucenie, ile razy ma Phillip jej tłumaczyć, że nie widzi siebie w tym wymyślonym przez Geraldine sielankowym obrazku. Ale to co najbardziej podobało mi się to wspaniale przedstawione postaci bohaterów,ich wzajemne relacje, zależność od innych osób, która z nielicznymi wyjątkami dotyka prawie każdego. Polecam książkę, naprawdę warto poświęcić kilka godzin na jej przeczytanie.