2 Obserwuję
Iwona1

Iwona1

Teraz czytam

Tudorowie. Prawdziwa historia niesławnej dynastii
G.J. Meyer
Lancasterowie i Yorkowie. Wojna dwóch róż
Alison Weir
Krawędź wieczności
Ken Follett
Przeczytane:: 31 %

Upalne lato Marianny

Upalne lato Marianny - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak Czegoś innego spodziewałam się po tej książce. Czas wybrany przez autorkę na tło powieści - lato 1939 roku - sugerował ścisły związek z wydarzeniami, które miały nastąpić za kilka tygodni. Początek powieści był obiecujący. Osiemnastoletnia Marianna, po dostaniu się na upragnione studia (nie, nie z powodu umiłowania nauki, ale raczej, żeby zakosztować dorosłego życia, wyrwać się z domu) spędza wakacje w rodzinnej posiadłości na Mazowszu. Obrazek piękny, sielankowy, do tego opisany ładnym językiem. Beztroskie, wydawałoby się, życie zostaje zakłócone przyjazdem dwóch letników z Warszawy - młodych mężczyzn, którzy zawrócą w głowie głównej bohaterce i jej przyjaciółce. Nie czuje się grozy nadchodzącej wojny, jedynie pojedyncze osoby wspominają o możliwości jej wybuchu. Mam wrażenie, że gdyby akcja książki działa się kilka lat wcześniej, nie miałoby to żadnego wpływu na przesłanie powieści. Bo jest to powieść o budzącej się seksualności młodej dziewczyny, dojrzewaniu do miłości. Książka o rodzącym się pożądaniu wchodzącej w dorosłe życie bohaterki. Marianna, uważana za odważną, wyróżniającą się wśród rówieśniczek nowoczesnym podejściem do życia, jest w rzeczywistości dość pustą, niezainteresowaną otaczającym światem młodą kobietą. Jest egocentryczna, skupiona jedynie na własnych doznaniach. Dojrzewa dopiero po tragedii, która nieoczekiwanie spada na jej rodzinę. Dość ciekawie przedstawione są zmiany w obyczajowości, podejściu do spraw płci. Minęło kilkadziesiąt lat, z uśmiechem, czasem z przerażeniem patrzymy na wstyd bohaterów dotyczący spraw, dla nas, jak najbardziej naturalnych. A jednak wiele problemów wciąż pozostaje aktualnych, jak choćby przemoc w rodzinie. W ubiegłym roku czytałam kilka książek Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak i dość mi się podobały. Tą książką jestem jednak trochę rozczarowana, bo wydaje mi się, że autorka nie do końca wykorzystała ciekawy temat. Podobał mi się język, ale niestety, czas teraźniejszy w narracji bardzo mnie drażnił.